zaczątek © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

porusz całym sobą

nie machaj rękami

 spotkanie promieni

oś otwartej kuli

najjaśniejsza

.

.

.

.

2

.

.

.

zęby

jak drzewa w lesie

mają ze sobą łączność

poznać po tym

jak ból po nich chodzi

nawet na większe odległości

.

.

.

.

3

.

.

.

jak to

po co

na co

że kiedyś zobaczyłem

pod koniec bolącej nocy

mały szary kwiatek

jego ołówkowy zarys

w bezsennym zębie

.

.

.

.

4

.

.

.

niedługo odejdę

ale chcę coś jeszcze

zrobić jeszcze coś dobrego

.

morze głów przede mną

i morze głów za mną

już to dla siebie wymyśliło

.

teraz ich doceniam

.

.

.

.

5

.

.

.

usłyszałem ostatnio

pewnie się dogadamy

bo z tobą się nie da

nie dogadać

.

tak myślę i myślę

czy to źle czy dobrze

.

zależy w jakiej sprawie

i kto to mówi

.

.

.

.

6

.

.

.

sobie nawzajem

wyrzucanie

wcale nie jest takie głupie

jeżeli ma służyć

przecieraniu oczu

na drugie stworzenie

i na siebie

spójrz

.

taka prawda

ale ostrożnie

bez zagłębokich wyrw

.

.

.

.

7

.

.

.

zaczątek utknął

w nieistocie

cuda nie widy

i na kiju

nieodgadnięte niewiadome

wiatr głaszcze trzciny

.

.

.

.

8

.

.

.

siedzę w norze

jak widać

na załączonym obrazku

nie takiej ciemnej

nie takiej jasnej

światło wpada

z różnym nasileniem

zależnym od dnia i jego pory

nie umiem rozmawiać z ludźmi

przejrzyścieją

ledwo co rozpoczęte wątki

nie nam wiedzieć

o dalszym ich ciągu

.

.

.

.

9

.

.

.

męty w ciele szklistym

i jak tu patrzeć

w jasne niebo

.

z mętami w ciele szklistym

idzie się pogodzić

.

płynie się pogodzić

ciekawe gdzie

.

.

.

.

10

.

.

.

rodzice dziecka nie opuszczają

nie bój się ich śmierci

czujesz ich w sobie

.

.

.

.

11

.

.

.

wyszukuję takie

barwne osobniki

i czki

bo sam nie odbiegam

chociaż byś nie poznał

.

.

.

.

12

.

.

.

na rzece mgła ciemna

świetlista głęboko

.

to było wczoraj

dzisiaj

mocne słońce

połyski wiatr ziąb

zza szyby samochodu

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: