i jeszcze coś © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

Bóg powiedział wtedy o Jezusie

za szczelnie utkaną przegrodą

.

Synu mój

przecież uczę Cię chodzić

.

.

.

.

.

.

.

.

2

.

.

.

zimą po gałęziach zwalonego drzewa

przez rzekę

ostrożnie stawiając łapy

idzie lis

udaje że mnie nie widzi

szanuję jego ciszę

nie hukam

patrzę

.

gdzie indziej na brzegu

w zaroślach siedzi wędkarz

szanuję jego ciszę

łukiem szerokim opływam linkę i spławik

.

gdy jestem na rzece

na brzegach często zdarza się ryk motorów

tych co próbują tak swoich sił

.

dobrze by było

by się odsunęli

na poligony terenowych torów

ale nie

.

ten rozdźwięk od zarania

jest w nas

.

.

.

.

3

.

.

.

.

Kiedyś wiosną chyba

spływałem w kajaku

rzeką na wysokiej wodzie

do ujścia rzeki do wielkiej rzeki i dalej

Dzień był zimny dość i pochmurny

Popadały niespodzianie wielkie

spokojne płatki śniegu i przestały

pamiętam na którym zakręcie rzeki

Potem szybkim i prostym lotem

wyprzedził mnie zimorodek

i usiadł na gałęzi nad wodą

Gdy do niego dopływałem śmignął do przodu

i znów przysiadł na gałązce

Powtórzyło się to kilkakrotnie

Odprowadzał mnie

Zaczęło wiać bardzo ukośnie

śniegiem z deszczem

.

Zimorodek prowadził mnie

posłany mi do towarzystwa

.

Pilnował mnie

i miał na mnie obcego baczenie

przez długość swojego łowiska

.

Prawda

Tyle wystarczy powiedzieć

To zrozumiałem

.

.

.

.

4

.

.

.

włączyć

podłączyć

załączyć

się do pieśni

.

czyżbym nie był podłączony

jestem

i niech żadne usta nie otworzą się

żeby temu zaprzeczyć

.

w jasnym pokładzie nurzam

niech będzie że korzenie

jasne prądy opływają mi nogi

i włosy na głowie

.

to jest pieśń

to jest baśń

to jest rzeka

.

w niej żyję i umieram

to niezbędne

.

.

.

.

.

5

.

.

.

lekkie i treściwe

lekkie i treściwe

o taką mi poezję kurna chodzi

.

taka strawa jest nam potrzebna

.

a to największa kuchenna sztuka

.

.

.

.

.

.

.

.

6

.

.

.

lekkie i treściwe

lekkie i treściwe

o taką bajkę tutaj teraz chodzi

.

taka strawa jest nam potrzebna

.

a to największa kuchenna sztuka

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

7

.

.

.

twórca niezależny

zależny koniecznie

z wielkiej masy nas wszystkich

niczego nie ujmuje

a nabiera w dłonie

wyodrębnia siebie

.

rdzennie korzennie i liściasto

jedno ze stworzeń

to tylko ja

osobny jestem

.

.

jedno z tworzeń

.

.

.

.

.

.

.

.

.

8

.

.

.

.

i jeszcze raz powtórzę

JA JESTEM

.

i nie dam się roztopić

nie w czymkolwiek

i tak się zgina dziób pingwina

że omówię

.

nie w czymkolwiek

a w Tobie ?

.

nie ma sprawy

bo jak się roztopię

w Ja Jestem

to ja jestem

.

co? może nie?

.

.

.

.

.

9

.

.

.

słowio moje drogie

grenlandzkie aleutskie słowiańskie polskie

wystrugałem je sobie

by popłynąć na wyspę

by w wielkiej wodzie łowić nas

by na drugich brzegach przysiadać

i palić ogniska

.

.

.

.

.

.

10

.

.

.

.

zobaczyłem dzisiaj jak ostatecznie

niebo odbija ziemię

wśród roślinnych brązów i zieleni

zaorana gleba

przesuwa się światło

przesuwają się cienie

.

.

.

.

.

11

.

.

.

nowe wiosło będę strugał

smuklejsze bardziej

i krótsze

nie na wyrost

.

może uda się

że będzie też lżejsze

a mocne

może sprawniej będę wiosłował

nareszcie wiosłem na miarę

.

.

.

.

.

12

.

.

.

i jeszcze coś

.

jak się mówi

strugam wiosło

to to są dwie jawności

i to jest jedna

.

z drewna rzeczywiście

wystruguję wiosło

w potrzebny kształt

.

i piszę o tym

to ma znaczenie

.

jednocześnie zestruguję słowo

do tego co niezbędne

.

nie ma czczej mowy

jest wiosło słowo czółno czujno

.

.

.

.

.

.

13

.

.

.

każde moje wyjście

jest po oświecenie

a wypłynięcie

po olśnienie

.

prawdą jest

że jak wyjść

to w krzaki

na łęgi jakieś

lub do lasu

.

a wypłynąć

to na wodę szeroką

lub wąską

nurty lśnią

.

oświecany więc jestem i olśniany.

obrobiony wstępnie

czasami się modlę

.

.

.

.

14

.

.

.

.

to już się stało

i się dzieje

.

niebo miłośnie bada ziemię

.

.

.

.

.

15

.

.

.

jestem w tym dobry

w rozmowach o życiu

to jest na wyrost

ale to na wyrost kupuję

za dobrą cenę

.

chcę być w tym dobry

w rozmowach o życie

.

.

.

.

.

16

.

.

.

nie będę już ze ścian wychodził

na swoją chwałę

nie będę już ze ścian wychodził

żeby napisać wiersz

.

jak wyjdę to na chwałę

wody

piasku

traw ziół drzew

na chwałę słońca

także pod księżycem

chmur deszczu śniegu

zawieruchy

.

chociaż tak wliczam

to w jedno słowo

które w nas

.

i będę wciąż ze ścian wychodził

bo ja w ścianach

to strach

.

.

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: