ucieczka © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

w ciszy wnętrza

bezgłośnie

z drżeniem wypowiadam

twoje imię

z drżeniem i z radością

.

.

.

.

2

.

.

.

o zmierzchu

w zmrok przechodzącym

nawołują się ptaki

szumy samochodów na jezdni

człowieka jeszcze uwidzisz

na rowerze albo i pieszo

.

.

.

.

3

.

.

.

w leczeniu siebie

mam przechył przyrodniczy

ale

na ile głęboki

gdyby było gorzej

pewno byłoby po przechyle

.

.

.

.

4

.

.

.

biegać nie mogę

cieszę się że chodzę

na rowerze jeżdżę

ale nie po trudnych ścieżkach

wiosłować mogę

ale nie pod bystry prąd

lub z prądem

i jaki będzie dalszy ciąg

.

.

.

.

5

.

.

.

chciałbym świecić światłem

nawet tylko odbitym

ale jeżeli odbitym

to tylko światłem świateł

.

.

.

.

6

.

.

.

i nie mieć chęci

robić nic

patrzę w oddali

dwa ptaki w powietrzu

a to my

.

.

.

.

7

.

.

.

powierzchnia w miarę prosta

a tu gdzie cień wklęsła

a tu gdzie światło wypukła

.

.

.

.

8

.

.

.

pamiętam jak wczoraj

siedziałem na schodku

co to ja czułem

dusza mi się wyrywała

czegoś się spodziewałem

nie żałuję

.

.

.

.

9

.

.

.

w książce czarownica

zabiła trzy elfy

które krzywdziły dziecko

a ja przy domu

zabiłem trochę mrówek

bo za bardzo dokazywały

oboje każde z osobna

musieliśmy odpowiedzieć na pytanie

czy nie sprawiło nam to przyjemności

.

.

.

.

10

.

.

.

sprzeciwiasz się

wierzgasz

a to oznacza

że na starzenie się

nie ma u ciebie zgody

a wydawało ci się

że jesteś niegłupi

.

.

.

.

11

.

.

.

no coś takiego

wiatr

lekko pod wieczór

schłodziło się powietrze

.

.

.

.

12

.

.

.

jak we śnie

wydaje się

że wszystko ma duszę

i tak jest

poczynać sobie uważnie trzeba

chodząc po tym świecie

.

.

.

.

13

.

.

.

wąski powiew

marszczy wodę

błyski

dowiewa do brzegu

mierzwi trawę

.

.

.

.

14

.

.

.

chcę popłynąć na wyspę

w nadziei że zobaczę

jakie w nas zaszły zmiany

.

.

.

.

15

.

.

.

codziennie święto

czy tak

powinno być

tak

ale

nie w ten sposób

.

.

.

.

16

.

.

.

taki spokojny poranek

ptaki jakieś niespokojne

jaskółki to jaskółki

ale gołębie w różne strony

.

.

.

.

17

.

.

.

czyżbyś przypuszczał

że nie umrzesz

to jaka to dla ciebie

nowość

kiedyś wiedziałeś

niby

teraz już w kościach czujesz

.

.

.

.

18

.

.

.

czasami wystarczy odstawić

jeden składnik pożywienia

tylko wyniuchać jaki

.

.

.

.

19

.

.

.

czy nie wystarczy ci

być w sobie

chcesz ponad być

dowiadywać się

co myślisz co czujesz co robisz

.

.

.

.

20

.

.

.

pojedyncza nić pajęcza

puch który przywiało

wyczute przez skórę

zapisuję

i widzianą przy drodze

całą skórkę jeża

kolczastą spłaszczoną wielokrotnie

.

.

.

.

21

.

.

.

 nie do tyłu ucieczka

 ucieczka nie do przodu

ale w pionie ucieczka

co najmniej do spodu

.

.

.

.

22

.

.

.

poruszają się gałęzie

bezwietrznie i wilgotnie

to tu to tam

w taką pogodę znacząco

powiewy chodzą

.

.

.

.

23

.

.

.

żyję jak umiem

ale staram się

postaram się

umrzeć jak się uda

.

.

.

.

24

.

.

.

patrzę na swoją dłoń

i co widzę

strzałę która wskazuje

na jeden z pierwszych

napadów gośćca

i co widzę

przekrzywienie i poprawę

.

.

.

.

 

 


%d blogerów lubi to: