ćwierkasz o © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

gorąca głowa już nie tak

po ścięciu włosów

owiń szyję przykryj głowę

czy to się odmieni

w zasadzie nie powinno

trzeba się uczyć na nowo

.

.

.

.

2

.

.

.

ale mam

bałgałan w głowie

co ja kłamię sobie

.

.

.

.

3

.

.

.

zieloności świeże

całkiem w porę

i na miejscu

jak na nie spojrzeć

świeżym okiem

.

.

.

.

4

.

.

.

co jest pytaniem

a co stwierdzeniem

co jest zależne

od tego co czyta

ty który piszesz

zawierasz oba

.

.

.

.

5

.

.

.

warto było poczekać

cienie chmur w różne strony

błyski światła na trawach

dochodzą mnie różne dźwięki

obłok jak mamuciątko

jedno dwu garbny wielbłąd w pędzie

orła głowa i skrzydła

.

.

.

.

6

.

.

.

młoda zieloność

już jak z tej ziemi

już strach jej mija

co ja tu robię

.

.

.

.

7

.

.

.

doszło do tego

doszło do tego że spokojnie

już nie muszę nikogo strugać

na nikogo się robić

ale owszem

chcę się strugać

chcę być jak

to prawda postać z książki

podobno kiedyś wielu było takich

przepraszam

znowu się trochę wygłupiam

ale daję sobie do myślenia

.

.

.

.

8

.

.

.

o czym wróblu ćwierkasz

czy o czymś

co powinienem wiedzieć

przechodzę obok

nie mam głowy słuchać

.

.

.

.

9

.

.

.

hmmm

jak ta brzoza teraz wygląda

w całkiem nowej sukni

.

.

.

.

10

.

.

.

wybacz proszę

ale tak uważam

bo to jest moje życie

więc bardzo cię proszę

o przestawienie zwrotnicy

w tym życiu na inne życie

.

.

.

.

11

.

.

.

niczego sobie

ile to budzi skojarzeń

nieprawdopodobne

a jednak

.

.

.

.

12

.

.

.

mam owiosłowane

wszystkie miesiące w roku

na rzekach głównie

głównie na rzece

to jest bogactwo

jest się czym dzielić

.

.

.

.

13

.

.

.

o dzisiaj mam czas

i cię słucham

wróblu ćwierkasz o

.

.

.

.

14

.

.

.

mniszki i mniszkowie

wylegli

lekarscy

żółte łany

.

.

.

.

15

.

.

.

czasem coś takiego

z powietrza wypiszę

że w księgach sprawdzam

czy aby nie bredzę

.

.

.

.

16

.

.

.

jest miłość

i jest miłość

ich nie mylmy

.

.

.

.

17

.

.

.

pierwszy raz

wyobraziłem sobie

gdyby ciebie zabrakło

strach

jak poradzić sobie

ale wiem

jesteśmy sprytni

.

.

.

.

18

.

.

.

patrzę na ludzi

różne tchnienia

przeze mnie przepływają

z miejsca i czasu

w którym jestem

jedno słowo

dopokąd

.

.

.

.

19

.

.

.

jestem u rzeki

żadne inne dźwięki

tylko szumy i pluski

czasami głosy ptaków

jeden czy drugi

samolot natrętny

dla przypomnienia czasu

.

.

.

.

20

.

.

.

nawet się dzisiaj nie przyznam

jakie postacie w tych chmurach

i w tej i w tej i w tej i w tej

.

.

.

.

21

.

.

.

widzimy ostatnio u nas

skutki chorej skłonności

do wycinania

i do kaleczenia drzew

.

.

.

.

22

.

.

.

kos

na wierzchołkowej gałązce

buja się

gwiżdże ćwierka grucha świergocze

.

.

.

.

23

.

.

.

słońce wstało przede mną

ktoś mógłby powiedzieć

który dłużej spał

i który by wiedział

że tego dnia umrze

ten mógłby powiedzieć

i zajdzie po mnie

.

.

.

.

24

.

.

.

jakby inne lasy

jakby inne drzewa

te w cieniu

a te w słońcu

chmury na szczęście płyną

i wszystko się zmienia

.

.

.

.

 


%d blogerów lubi to: