niż w ogóle nie © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

o bożym narodzeniu

nie będzie się wypowiadał

bo chwilowo ma dość

ludzi

może za mało był nad płynącą wodą

może w lesie za mało był

a poza tym

w tym

co on o święcie może wiedzieć

.

.

.

.

2

.

.

.

składa słowa

zamiast

ale nie powie czego

chce się odzwyczaić

przyzwyczaić się do dobrego

.

.

.

.

3

.

.

.

jak do rany przyłóż

a czasami powiedzieć

nie

tak działa

gdy ktoś przesadza

.

.

.

.

4

.

.

.

po wigilii

w wigilię

może na granicy

w najbliższych gronie

nikt się nie zapomniał

tak zza góry podarków

zza innej choinki

trudne szczęście wygląda

.

.

.

.

5

.

.

.

najcięższe opowieści

ludzi o ludziach

skojarzyły nam się ze świętem

bożego narodzenia

jak żyć

mimo wszystko to

być promiennym

dzięki komu

.

.

.

.

6

.

.

.

chciał pójść do lasu

jak jest jasno

jak jest słońce

dzisiaj

obowiązki wobec ludzi

 nie pozwalają

za kilka dni jednak

dla dobra wspólnego

powinien się wyprawić

.

.

.

.

7

.

.

.

niewinne zaczepki

których się dopuszcza

okazują się winne

bo mówią mu

że głupszy jest niż jest

.

.

.

.

8

.

.

.

doskonale wie

zupełnie nie wie

jak powiedzieć

gdy patrzy

zarysy drzew

zimowe obłoki

.

.

.

.

9

.

.

.

żyjemy

w swoim sztucznym świecie

w swoich sztucznych tworach

odgrodzeni

.

.

.

.

10

.

.

.

coś tu jest niedo

i coś tu jest prze

ale tak dobrze

niż w ogóle nie

.

.

.

.

11

.

.

.

gościu pisał tysiące

z set

jeden dwa

jest dla ciebie

i tego się trzymaj

wymieniamy się wiedzą

.

.

.

.

12

.

.

.

czas musi minąć

potrzebny do

to nie jest czekanie

trzeba czas wypełnić

.

.

.

.

13

.

.

.

co jest w opowieściach

o niezwykłych zdolnościach

to powszechnie wiadomo

tak mu się wydało

ale pod tym idą

następne znaki zapytania

.

.

.

.

14

.

.

.

bezlistne drzewo

o pięknym pokroju

na nim gniazd kilka

i kawek kilka

 widok spod kaptura

mewa wzleciała

.

.

.

.

15

.

.

.

w burą pogodę

z nią pogodzony

na nowo się z nią cieszy

choć na to nie liczyli

niebo się przeciera

niebieskości się wkradły

świetliste żółcienie

rudość zieleń płowość

ziemi pojaśniała

lodowaty deszcz znowu

pełne szare zachmurzenie

.

.

.

.

16

.

.

.

poszedł w las

nie taki

jak sobie wyobrażał

no przecież

gmatwanina ścieżek

prostota bezścieży

za daleko nie zaszedł

starał się nie zgubić

.

.

.

.

17

.

.

.

w bliży

przypomina sobie

co by tu mógł

w dali

nie majaczy nic

o czym by można

za czym by można

.

.

.

.

18

.

.

.

został złamany cieleśnie

żeby nie upadł na duchu

ale

musi się jeszcze postarać

.

.

.

.

19

.

.

.

o mgła

i co się dziwisz

tylko najbliższe drugiego stycznia

ludzkie osiedle jak zamknięte

czy otulone czy przyjazna

czy z we czy z ze

wnątrz to spojrzenie

.

.

.

.

20

.

.

.

tak włóczy się po świecie

i czasami

podejrzewa siebie o szczęśliwość

a czasami

czuje się odwrotnie

.

.

.

.

21

.

.

.

czy zostaliśmy sprzedani w niewolę

a zapłata za nas była gorzka

.

.

.

.

22

.

.

.

jako czytelnik

uczy się pokory

przegryza się przez nie jedno

i trafia

na do niego słowa

.

.

.

.

23

.

.

.

rozćwierkały się wróble

całą zgrają

uchylił okno

żeby ich wysłuchać

.

.

.

.

24

.

.

.

gdy trzeba wystrzyc mowę

albo można ogolić

sumnienie

sztucznych włosów

założyć nie pozwoli

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: