się topola © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

czy ja mogę

przyrzec sobie

mogę

i mogę

się wywiązać

.

.

.

.

2

.

.

.

iść drogą

ścieżką nawet

a iść bezdrożem

różnicę

przypomnij sobie

.

.

.

.

3

.

.

.

z całym pomieszaniem

z niezgodnością całą

pamiętaj co nastąpiło

pamiętaj co tu ukryłeś

.

.

.

.

4

.

.

.

wiele śmieszności

czepia się ciebie

masz poczucie

że wszystkie

ale

szanuj drugich

i szanuj siebie

z lekkim uśmiechem

bądź poważny

.

.

.

.

5

.

.

.

białe pasmo pierzaste

wyciąga się i przesuwa

zmienia się powoli

w jasnym błękicie

.

.

.

.

6

.

.

.

powiew od lądu

zmarszczki suną po wodzie

docierają do wyspy

.

.

.

.

7

.

.

.

kij podróżny

jabłoniowy

uroczysty

kij podróżny

wiązowy

z leszczynową główką

uroczysty użytkowy

.

.

.

.

8

.

.

.

w trójce ukryłem

zawierzenie

oddanie się ojcu

człowieka tego

do którego mam zaufanie

.

.

.

.

9

.

.

.

sięgnij

do źródła

.

.

.

.

10

.

.

.

o jesieni

zatrzęsienie

pawich motyli

bywa

.

.

.

.

11

.

.

.

cudowności

w gałęziach brzóz

z rozkołysanych

pierwsze pożółkłe liście

sfruwają

.

.

.

.

12

.

.

.

że też

największe

na oko

jako najmniejsze

widać

.

.

.

.

13

.

.

.

dziel i rządź

o

nie tędy droga

już taki jeden

o tym napisał

o

wiedz o tym

.

.

.

.

14

.

.

.

ach gdybyż tak

za tą lesistą wydmą

morze było

kto to wymyślił

ktoś

kto był nad morzem

.

.

.

.

15

.

.

.

zamotałeś się

cię zamotało

słabniesz

na czyją prośbę

.

.

.

.

16

.

.

.

powiewna mocna

sieć pajęcza

w przejściu

błyszczy w słońcu

bierzesz miotłę

.

.

.

.

17

.

.

.

gdyby dźwięk

był ważniejszy

od barwy światła

od wody nawet

.

.

.

.

18

.

.

.

ucieramy się

jak kamienie

o równej twardości

kamień o kamień

jest drogocenny

pył który powstaje

.

.

.

.

19

.

.

.

kto powiedzieć może

że nie jest snem

jego życie

kto to powiedzieć może

.

.

.

.

20

.

.

.

żyjesz

w poczuciu zagrożenia

przyzwyczajenie to jest

czy przeczucie

.

.

.

.

21

.

.

.

góra przedziwna

tak nazwana

słusznie

swoje i twoje

zmienia położenie

.

.

.

.

22

.

.

.

przyzwyczajony

w słowa ujmować

bacz byś nie tracił

tego czemu słowa

mogą przeszkodzić

.

.

.

.

23

.

.

.

duchy to były

i

to były ptaki

chyba pięć ciemnych

istot

w brzóz listowiu

.

.

.

.

24

.

.

.

za dużo

wolnej głowy

i

w głowie głupoty

.

.

.

.

25

.

.

.

w czym

przeszkadza ci

ujmowanie w słowa

pisanie słów

wiesz

zapamiętaj w czym

.

.

.

.

26

.

.

.

cicho cicho

wyciszenie

co wiesz

sam nie wiesz

od ludzi się nie dowiesz

.

.

.

.

27

.

.

.

znowu

potrafisz się zachwycić

tym że ktoś

na płaszczyźnie obrazu

kilka kresek

postawił i zostawił

tyle przestrzeni

tym

że to jest to

.

.

.

.

28

.

.

.

czy tak

będziesz się snuł

jawiło ci się będzie

i umykało

gdyby tak

jak się z tym pogodzić

.

.

.

.29

29

.

.

.

szybko

niepostrzeżenie

zmieniają się

krainy w chmurach

.

.

.

.

30

.

.

.

czerpać

radość z życia

czy

chcieć więcej

czy to błąd

zastanawia się topola

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: