iście bi cju © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

dym

zwiewany przez wiatr

ile masz czasu

.

.

.

.

2

.

.

.

nikły wyraźny

przed zachodem słońca

jak ścinek paznokcia

cienki sierp księżyca

w prawy skos półleży

tylko głowę wtulić

czujności twojej

niech to nie uśpi

.

.

.

.

3

.

.

.

jeżeli chciałbyś

zdać sobie sprawę

z własnych poczynań

i z odzewów na nie

jeżeli tylko

masz taką możliwość

patrz

na poruszające się w powiewie

gałązki i listowie

.

.

.

.

4

.

.

.

na wodach rzeczki

w polu widzenia

dziewięć kaczątek

i matka

.

.

.

.

5

.

.

.

nieskładnie mówić

jeżeli nie milczeć

ale nie mówić pięknie

.

.

.

.

6

.

.

.

płatek biały

wolno w powietrzu

śmig ptak

.

.

.

.

7

.

.

.

ze snów się podnosisz

przydeptany

jak to jest

czy własnymi siłami

.

.

.

.

8

.

.

.

dlaczego nie masz

już

takiego wzroku

żeby dostrzec

wszystkie wdzięki

.

.

.

.

9

.

.

.

wdzięków niektórych

słusznie

nie uznawałeś

słusznie byłeś

częściowo znieczulony

.

.

.

.

10

.

.

.

głosami ptaków

z rana

nasycony

niech towarzyszą ci

przez cały dzień

.

.

.

.

11

.

.

.

i ście bi ci

w wierzbie

iście bi cju

.

.

.

.

12

.

.

.

ale jak stworzenie

może władać samym sobą

powiedział

byłoby jak ktoś

kto próbuje

podnieść samego siebie za włosy

.

.

.

.

13

.

.

.

taka pustka

nie pełna

o czym mówię

.

.

.

.

14

.

.

.

po pływaniu w stawie

wodą ślicznie

oszołomiony

szczęśliwy jesteś

jeszcze z godzinę

.

.

.

.

15

.

.

.

dlaczego

chce się wyć

jak się dowiedzieć

.

.

.

.

16

.

.

.

prawdziwie czerwone

maleństwa

pomykają po kamieniach

co ja o nich mogę wiedzieć

.

.

.

.

17

.

.

.

proście

a będzie wam dane

prosiłem o rozeznanie

otrzymałem je

czy mi się to podoba

czy nie

.

.

.

.

18

.

.

.

bez płci przeciwnej

jest ciężko

odczytałem

a my jesteśmy

na śmierć i życie

.

.

.

.

19

.

.

.

wkładasz palce

w donicę z rośliną

czarnoziemu dotykasz

czy wilgotny

.

.

.

.

20

.

.

.

inaczej patrzysz na ludzi

młodzi cię nie widzą

trzeba się tego nauczyć

.

.

.

.

21

.

.

.

robaczka

co mi mógł

na stopę wbiec

odgoniłem ostro

byłem nieuprzejmy

.

.

.

.

22

.

.

.

tutaj

nienapisane

na myśl

co mogłabyś

powiedzieć

.

.

.

.

23

.

.

.

tak odległy

tak zamierzchły

tak inny

czas

kilka lat temu

.

.

.

.

24

.

.

.

och

świeże podmuchy

na początku

iście upalnego dnia

.

.

.

.

25

.

.

.

szelest brzóz

niesuchy jednak

wilgoć liści

w skwarnym powietrzu

.

.

.

.

26

.

.

.

zapaliłem światła

drogowskazy

dla owada

tłukącego się o szybę

która się nie otwiera

.

.

.

.

27

.

.

.

w tym wieku

dla życia

potrzeba zmiany

tak

zmień siebie

zobacz

zmienionych bliskich

tych samych

.

.

.

.

28

.

.

.

żeby już nikt nie umarł

ciche marzenie wnuczka

.

.

.

.

29

.

.

.

gdybym był lekkoduchem

powiedziałbym

a nie jesteś

nie

jestem śmiertelnie poważny

.

.

.

.

30

.

.

.

uśmiech

jest tu bardzo

na miejscu

dzięki

wielkiemu twórcy mostów

.

.

.

.

31

.

.

.

co to jest

powab

dlaczego pytasz

możesz

nie musisz

sięgnąć do słownika

chociaż dobrze wiesz

.

.

.

.

32

.

.

.

zagłuszanie ciszy

skąd się to bierze

pewnie jak jest pusta

ale jak być może

.

.

.

.

33

.

.

.

bywało

brany byłeś

za potrzebującego

tak wyglądałeś

widocznie

tak czułeś

.

.

.

.

34

.

.

.

ciągnie cię

do

już łagodnie

tu jest

tam zjawy

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: