obojgiem oczu © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

jeżeli jakaś kropka

na papierze

to najpierw dmuchnij

a nuż to żyjątko

.

.

.

.

2

.

.

.

drzwi zaklapały

na mnie

raz i raz

i drugi

już idę

już idę

.

.

.

.

3

.

.

.

zamknięte oczy

podmuchy i powiewy

szelesty traw

szumy skrzydeł

.

.

.

.

4

.

.

.

widzę niebo zamknięte

i nie widzę aniołów bożych

ale nie myślę

że ich nie ma

.

.

.

.

5

.

.

.

już nie

już tak

albo i

czasu masz

za

ile

żeby

.

.

.

.

6

.

.

.

nadgarstki

już nie takie mocne

prawy zwłaszcza

bo wypracowany

dołożyć im pracy może

może się wzmocnią

.

.

.

.

7

.

.

.

ale szpaki

mają wyżerkę z tych czereśni

przyleciała sroka

przepędziła

ale wrócą

.

.

.

.

8

.

.

.

przycupnąłeś by widzieć

te właśnie

śmigające jaskółki

na tle

tych właśnie chmur

.

.

.

.

9

.

.

.

co dobre

w tym dniu

to

przytuliłeś

babcię twoich dzieci

chociaż o nich

i o nas

i o prawnuczętach

trzeba jej przypominać

.

.

.

.

10

.

.

.

po kilku dniach

w nowym miejscu

brzozy tutaj

drzewka czereśni

i banda szpaków

zaczynają do mnie mówić

.

.

.

.

11

.

.

.

to co dobre

w tym dniu

przytuliłeś

.

.

.

.

12

.

.

.

przejeżdżając miasto

znajdujesz pocieszenie

przy drodze

ten klon srebrzysty

.

.

.

.

13

.

.

.

świątek piątek

i niedziela

jak długo tak można

jak długo tak trzeba

.

.

.

.

14

.

.

.

to co dobre

w tym dniu

to przytuliłeś

a co niewygodne

co niewygodne

spróbuj przytulić

.

.

.

.

15

.

.

.

jedziesz gdzieś

po coś

załatwiać sprawy

jakbyś nie miał wyjścia

masz

dać się ponieść fali

albo się utopić

.

.

.

.

16

.

.

.

jesteś zwykłym człowiekiem

który czy widział

grabie grabiące od siebie

.

.

.

.

17

.

.

.

na natręctwa

słów i pojęć

pięknoduch

musisz uważać

.

.

.

.

18

.

.

.

przemożny natłok

pracy zawodowej

ma dobrą stronę

szczęśliwy jesteś

gdy złapiesz czas

koło domu pokosić trawę

.

.

.

.

19

.

.

.

ciemno już

jeszcze nie zmrok

ale za chwile

sztuczne oświetlenie

włączymy

.

.

.

.

20

.

.

.

lewe moje ucho

się wyciągnęło

na odgłos

kapania deszczu

to dobrze

.

.

.

.

21

.

.

.

cieszysz się

innymi stworzeniami

ptakami drzewami obłokami

sobą

trudni ci jest się cieszyć

.

.

.

.

22

.

.

.

w przelocie kątem oka

ledwo zaznaczoną

kropkę nad i

zauważyłeś

odszedłeś

przypomniałeś sobie

wróciłeś wzmocniłeś

.

.

.

.

23

.

.

.

dwie dwuczłonowe

nazwy miejscowości

o których mowa była

w tym śnie

a rozmowa była

nie po to by mówić

lecz by być ze sobą

.

.

.

.

24

.

.

.

młoda trzcina

już do połowy wysokości

zeszłorocznej

.

.

.

25

.

.

.

niebo czystsze

niepoprzekreślane

smugami po samolotach

.

.

.

.

26

.

.

.

co to za jeden

zastanawiacie się

a bardziej

skąd w nim to

.

.

.

.

27

.

.

.

na ulicach miasta

ludzi mniej

i każdy ciekawy

.

.

.

.

28

.

.

.

nie ogarniam

ale ogarniam

niebo nocą

spojrzeniem

.

.

.

.

29

.

.

.

zważyłeś się

pięćdziesiąt dwa sto

co o tym sądzić

nie sądzić

.

.

.

.

30

.

.

.

obojgiem oczu moich

w twoje prawe patrzę

obojgiem twoich oczu

patrzysz w moje lewe

po jednym ze swoich

nie widzimy wzajemnie

przegroda miedzy nami

które z nas stawia przegrodę

.

.

.

.

31

.

.

.

bierzesz sobie zadania

jak się z nich wywiązujesz

w nagrodę

dostajesz następne

.

.

.

.

32

.

.

.

nie nadążam

za chmurami

o

oczy i nos

i już nie ma

a

 jak one za mną

.

.

.

.

33

.

.

.

umrę i będę

początkującym

to jest pocieszenie

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: