patrzy © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

odciął się od ludzi

czy to jest możliwe

nie wiem

ale ma się ochotę

.

.

.

.

2

.

.

.

młody zagajnik

poprzerastany nawłocią

znam te drzewa

ale nie znam ich nazwy

w nawłoci bażanty

.

.

.

.

3

.

.

.

hej

ty może nie wiesz

ale ja wiem

co jest grane

.

.

.

.

4

.

.

.

spójrz

ten obraz

spójrz oczami tego

który go namalował

.

.

.

.

5

.

.

.

trzymam ogień w kuchni

grzeję wodę

jak wrócicie

żebyście mieli się w czym umyć

.

.

.

.

6

.

.

.

w tym całym pomieszaniu

rano

kawałek księżyca

na bezchmurnym niebie

i szybowiec

.

.

.

.

7

.

.

.

czujesz się

ubezwłasnowolniony

z wolą twoją

niewielką

schowaną głęboko

bardzo mocną

.

.

.

.

8

.

.

.

widzę ludzi

bo gdy chodzą

dostrzegam ich niby drzewa

te słowa

pierwszy raz wyczytałem

.

.

.

.

9

.

.

.

ludzie

to nie drzewa

przyjmuję to z pokorą

chociaż

kocham drzewa

.

.

.

.

10

.

.

.

stanowczo

sprawy świata

stanowczo

nimi się zajmujesz

starasz się przy tym

żeby cię nie przetłoczyły

ciężarem swoim

.

.

.

.

11

.

.

.

zduszonym głosem

cedząc słowa

.

.

.

.

12

.

.

.

dostaliśmy taki upominek

mówisz

twój trzeźwy osąd

moje ukłony

cieszy mnie twoja trzeźwość

.

.

.

.

13

.

.

.

pobiec tam

ba pobiec

gdzie ledwo wyłaniają się

z mgły

liściopusze

.

.

.

.

14

.

.

.

ja chcę tam ja chcę tam

do tego światła

które przedziera się

przez mgłę

o drzwi zamknięte

jeszcze nie wychodziłeś

wychodzi na to że nie

.

.

.

.

15

.

.

.

siebie świadomość

ulotna bardzo

aż tak

 w ogóle czy

myślę że w szczególe

.

.

.

.

16

.

.

.

ten obraz

jest do zapamiętania

rodzina

z małymi dziećmi

i z dziadkami

przy ognisku

na brzegu wisły

.

.

.

.

17

.

.

.

odpowiedzialność za słowo

tak

ale także

za spuszczone ze smyczy

ale nie bezpańskie

.

.

.

.

18

.

.

.

ogłowiłem wierzbę

pień jej obkopałem

podciąłem jej korzenie

z ziemi ją wydarłem

myślałem że na zmarnowanie

ale dobrzy ludzie

w swoją ziemię ją przyjęli

prosimy niech się przyjmie

na razie to jest pomysł

żeby tak było chcę dożyć

.

.

.

.

19

.

.

.

taki dzień inny

sobie urządziłeś

oby więcej takich

mówisz tak

choć dopiero się zaczyna

.

.

.

.

20

.

.

.

nic nie wiesz

może jeszcze będzie słońce

tego dnia

tutaj

w odróżnieniu od tam

.

.

.

.

21

.

.

.

las na mnie patrzy

z lasu to wrażenie

.

.

.

.

22

.

.

.

ale duje

ale dmie

gałęzie się kładą

i pada

.

.

.

.

23

.

.

.

co mnie spotkało

nie żałowało

takim chcę być

.

.

.

.

24

.

.

.

a my się znamy

w ogóle

taka jedynie

zaczepna odpowiedź

przychodzi mi do głowy

.

.

.

.

25

.

.

.

od ziemi

niebiesko i żółto

powyżej

pozioma jasna wstęga

nad nią

sino

z różu odcieniami

.

.

.

.

26

.

.

.

rzeka tak się zmienia

że co pewien czas

pytasz zachwycony

gdzie ja jestem

.

.

.

.

27

.

.

.

patrz

jak to się pozmieniało

to byłoby za krótko

jakby rozpoczęta droga

pobłądziłeś

ale już nie błądzisz

chcesz iść dalej

.

.

.

.

28

.

.

.

jak by nie patrzył

to by nie patrzył

 patrzy

dobra nowina

.

.

.

.

 


%d blogerów lubi to: