są zadania © heejwaajoo

.

.

.

.

1

.

.

.

świadkiem tworzenia

jestem

pierwszej dzisiaj

chmury

z ciemno szarych

kosmyków

biały obłok

.

.

.

.

2

.

.

.

anieli w niebie

przyjaźnie

śmieją się z ciebie

.

.

.

.

3

.

.

.

wodę czytałeś

wczoraj na rzece

po co wiosłujesz

żeby czytać wodę

.

.

.

.

4

.

.

.

 świadkiem tworzenia

jestem

obrazów w niebie

w tym wietrznym dniu

ciepłym

gdy słońce wychodzi

.

.

.

.

5

.

.

.

ubogiś w słowa

w opisy widoków

lecz w czytającym

tylko obrazy wywołać

gdybyś potrafił

.

.

.

.

6

.

.

.

ja tam się tak

nie wczuwam

o je

czy to znaczy

że ja się wczuwam

czy może być za bardzo

.

.

.

.

7

.

.

.

dawać ciepłą ręką

to mało

jeszcze dawać lekką

.

.

.

.

8

.

.

.

potknąwszy się o występ

runąłem na glebę

i natychmiast wstałem

może umówmy się

że to był pokaz

wstawania

.

.

.

.

9

.

.

.

powiedział

że dla Najwyższego

każde z nas

jest jak pyłek

ale każde z nas

dla Najwyższego

jest najważniejsze

.

.

.

.

10

.

.

.

dzięki za dzięki

jak to między ludźmi

oby tak było

.

.

.

.

11

.

.

.

jesteś z rocznika

pięćdziesiąt osiem

dla dokładności

ani tysiąc osiemset

ani dwa tysiące

dla dokładności pomiędzy

.

.

.

.

12

.

.

.

młode urocze

stworzenie

nie dziw się sobie

nie dziw się mnie

stworzeniu starszemu

.

.

.

.

13

.

.

.

jedno otwiera

drugie zamyka okna

jedno sprawdza

po tysiąc razy

drugie się temu dziwi

nie byłoby bezpiecznie

gdyby dwoje było jak jedno

.

.

.

.

14

.

.

.

szumne bujania się

topól i świerków

i grochodrzewów

.

.

.

.

15

.

.

.

baśniowe bardziej

niż naukowe

ruchome obrazki

przez nas

przepływają

w nas

z dawna zakorzenione

.

.

.

.

16

.

.

.

miejsca w czasie

i tylko w czasie miejsca

przypadkowo patrząc

na dawny dom zamieszkania

z wiedzą o braku przypadków

.

.

.

.

17

.

.

.

w graby i wiązy

tego lasu patrząc

dopiero po dłuższej chwili

pamiętaj

dopiero po długiej chwili

dostrzegasz porządek

.

.

.

.

18

.

.

.

ach tak

topole

pierwsze słyszę

podmuch

.

.

.

.

19

.

.

.

i jak tu pracować

jak tu ciągle

jakieś twarze w chmurach

.

.

.

.

20

.

.

.

nie jest tutaj

o wierzb ogławianiu

nie jest tutaj

o człowieku

na ile on jest uleczalny

na ile świat

patrzę dzisiaj

na tegoroczne pędy

długie już w lipcu

poruszane wiatrem

to co widzę cieszy

.

.

.

.

21

.

.

.

liście wszelkie

roślin różnych

w pieszczocie powiewu

.

.

.

.

22

.

.

.

jesteś zakonnikiem

przyznajesz że marnym

zakonu małżeńskiego

o ścisłych zasadach

śmiertelnie poważnie

zakon swój pojmujesz

życiowo poważnie

.

.

.

.

23

.

.

.

w pewnym miejscu wału

trzciny weszły po stoku

co to może znaczyć

o co im chodzi

.

.

.

.

24

.

.

.

nie przytłoczeni

ograniczeniami

bo to są zadania

które nam sprzyjają

.

.

.

.

25

.

.

.

chłodna woda w stawie

jest przed południem

bierzesz głęboki oddech

.

.

.

.

26

.

.

.

w pierwszym odruchu

chciałeś zdjęcie zrobić

tym szczególnym

jak zwykle chmurom

i ci przeszło

dochodzisz do siebie

tylko patrzysz

.

.

.

.

27

.

.

.

poznaj skowronka

żeby poznać siebie

a może jeszcze

masz coś nadto

.

.

.

.

28

.

.

.

przycinanie drzew i krzewów

to barbarzyństwo

każdy barbarzyńca

ma swoją rację

jeżeli już mamy użyć słów obcych

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: