jakoś © heejwaajoo

.

.

.

.

.

1

.

.

.

to jest wmawianie sobie

ale piękne sobie wmawianie

o równowadze

o zdrowiu o długowieczności

wiec ćwicz

.

.

.

.

2

.

.

.

wczoraj to było

a tak dawno

co się zmieniło

.

.

.

.

3

.

.

.

idę

jakbym stał w miejscu

a krajobraz się zmienia

.

.

.

.

4

.

.

.

gdy zasłaniasz sobą światło

w cieniu patrzysz

ale tak

usytuowane jest palenisko

sprawdź to nie leń się

zapaliłeś światło

z lewa w plecy w skos

i już widzisz

.

.

.

.

5

.

.

.

urodzony w innym miejscu

wychowany w innym

w jeszcze innym

nadal się wychowuję

.

.

.

.

6

.

.

.

podobno jesteś wredny

jeżeli tak jest

to bardzo poproś

tego który to mówi

żeby ci wytłumaczył

dlaczego tak uważa

.

.

.

.

7

.

.

.

postanowienie noworoczne

ale w głębi

ale głęboko

nie mówiąc na głos

ale bezgłośnie

tam

stamtąd

mówiąc komuś

.

.

.

.

8

.

.

.

to że nie mamy

nie będziemy mieć

nie możemy mieć

nie chcemy mieć

ciebie z głowy

jest oczy

i rzeczywiste

jak powietrze

którym oddychamy

.

.

.

.

9

.

.

.

zamknąłeś zmęczone oczy

i wyobraziłeś sobie

to co przed oczami

kłębiaste chmury i słońce

.

.

.

.

10

.

.

.

czy to wyznacza

nowe ścieżki

czy dla mnie też

.

.

.

.

11

.

.

.

ściana jak dzwon

gdy uderzysz w nią

łokciem

jedyna ściana

jaką postawiłem

.

.

.

.

12

.

.

.

zamiast

bo coś potrzebuję robić

co jest przyrodą dla przyrody

.

.

.

.

13

.

.

.

wyobraź sobie

że śnieg pada

wyobraź sobie

nie musisz sobie wyobrażać

otwierasz oczy

miecie skośnie

pewnie przybywa go na ziemi

.

.

.

.

14

.

.

.

śmierć

szybsza niż sen

przychodzi

nim zdążysz zamknąć oczy

chyba że umrzesz we śnie

a to ciekawe

.

.

.

.

15

.

.

.

na umiar

przyjdzie czas

teraz jest czas

na wstrzemięźliwość

powiedz sobie

.

.

.

.

16

.

.

.

w płytkim śniegu

młoda sosna

jak cebulka

kto to wymyślił

.

.

.

.

17

.

.

.

na tle traw go widać

słychać go na kapturze

drobnym śniegiem sypie

zachwyt w początkach zimy

.

.

.

.

18

.

.

.

o

jak teraz widzisz

w tunelu kroczyłeś

o

z oknami

otwieranymi i zamykanymi

swoją ścieżką

odporny zupełnie

na zdania innych

błogosławieństwo i ograniczenie

ograniczony będąc

raniłeś

a jak jest teraz

.

.

.

.

19

.

.

.

pracując wśród ludzi

z ludźmi pracując

ma się taki zamiąch

w snach

trudno powiedzieć

jedno

ktoś posadził mi

gawrona na plecach

o przepraszam

nie szkodzi

wszedłem wyżej

podskakiwałem

jeszcze trochę wyżej

podskoczyłem

wzleciał

.

.

.

.

20

.

.

.

łapacz snów by się przydał

ty nie kupisz go w sklepie

sam go dla siebie zrobisz

.

.

.

.

21

.

.

.

naprowadziłeś siebie

na właściwy trop

nie zapomnij

nie zaniechaj

.

.

.

.

22

.

.

.

wstajesz

wiesz co w danym dniu

po kolei

trzeba zrobić

nie bez przyjemności

więc dlaczego

boisz się tego dnia

.

.

.

.

23

.

.

.

patrzysz w sufit

nie nie w sufit

przez kilka sufitów

tak ci się przynajmniej

zdaje

.

.

.

.

24

.

.

.

jakoś … …

za tym wszystkim stoi

i tak trzymaj

.

.

.

.


%d blogerów lubi to: